Relacja Mileny Kubiaczyk:
17 grudnia odmieniło się życie każdego z nas. U progu domu pani Profesor Ewy Bajerskiej nikt nie zdawał sobie sprawy z wagi tego spotkania. Od tego właśnie magicznego dnia zaczęła rodzić się przyjaźń, której podstawą są wspólne zainteresowania: muzyka, która płynie w żyłach każdego z nas.
Wśród ocen z matematyki, historii, geografii ukryte są często niedostrzeżone talenty. Tylko jedna osoba oszlifowała te diamenty. Niezwykłe zaangażowanie, dążenie do perfekcji, ciągłe niezadowolenie pani Profesor motywowało nas do jeszcze cięższej pracy. Każdy wykonywał swoją rolę najlepiej, jak potrafił, a czas od świtu do zmierzchu uciekł nam niepostrzeżenie. We wtorek, 20 grudnia, nadeszła chwila prawdy dla wyłonionych talentów. W XX Liceum Ogólnokształcącym w Poznaniu, gdzie swoją obecnością zaszczycił nas dyrektor wraz ze swoim zastępcą oraz 130- osobowym gronem pedagogicznym, mogliśmy wraz z poznańskimi przyjaciółmi zaprezentować owoce naszej pracy. Podobnie w środę, 21 grudnia, w restauracji ,,Bajka” zostaliśmy gorąco przywitani przez władze osiedlowe, emerytów i rencistów. Ostatnim dniem naszej przygody był 22 grudnia, kiedy to w naszym Liceum odbywały się uroczystości z okazji Dnia Patrona, a po nich miało miejsce spotkanie byłych i obecnych pracowników szkoły. Podczas chwil wzruszeń, nawet łez, czasem z nutką uśmiechu na twarzy otrzymaliśmy oklaski na stojąco.
Była to niezwykła przygoda. Zresztą mieliśmy niezwykłego przewodnika. Nasza pani Profesor brała czynny udział w przedstawieniu. Jej gra na pianinie była zjawiskowa. Wszystko szczęśliwie dobiegło końca, lecz nie nasza przyjaźń. Trwa ona do dnia dzisiejszego.
Trudno jest podziękować za czas, trud, zaangażowanie, jakim obdarzyła nas pani Profesor, często rezygnując z rodzinnych obowiązków. Nie ma tu miejsca na kwiaty czy czekoladki. Ale mamy nadzieję, że prezent zrobiony własnoręcznie i od serca będzie długo przypominał o naszej niezwykłej współpracy. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy !































